BIENVENUE sur le blog de la section bilingue française dans le lycée no 2 à Bydgoszcz!
.

Nous vous invitons à laisser les commentaires, partager vos expériences,
idées, suggestions…

wtorek, 10 września 2013

Ania Młynarczyk o programie Génération bilingue



W dniach 13-24 lipca tego roku miała miejsce pierwsza edycja programu ‘Génération bilingue zorganizowanego przez Institut Français, CAVILAM i UCPA. Jako jedna z dwóch szczęśliwych osób z Polski miałam okazję w nim uczestniczyć. Oprócz mnie w programie wzięło udział 59 innych uczestników z całego świata, a wszystkich nas połączył język francuski.

Nasz pobyt rozpoczął się 13 lipca w Paryżu. Był to dzień przeznaczony na przybycie z różnych zakątków świata. Następnego ranka udaliśmy się na defiladę wojskową w centrum Paryża, a dokładniej na Champs-Elysées. Jeszcze tego samego dnia wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy do Vichy gdzie spędziliśmy cały następny tydzień. Mieszkaliśmy parami, u rodzin. Moją partnerką była dziewczyna imieniem Rola, która pochodziła z Libanu. Ten tydzień był wypełniony ciągłymi aktywnościami, poza zajęciami podczas których się integrowaliśmy i tworzyliśmy bloga i karnet podróży zwiedzaliśmy Vichy i jej okolice. Spędziliśmy jeden dzień w stolicy Owernii, Clermont-Ferrand, poznaliśmy różne ciekawostki na temat wulkanów w interaktywnym muzeum na ich temat ‘Vulcania’. Bardzo również spodobało mi się Centre national du costume de scène gdzie dane było nam ujrzeć tysiące barwnych, wspaniałych a czasami dziwnych kostiumów scenicznych z zakresu baletu, opery, teatru z przeciągu różnych lat. Także dobrze spędziliśmy czas bawiąc się na międzynarodowym festiwalu kultur Gannat, gdzie zostały nam zaprezentowane tańce i śpiewy irlandzkie. 21 lipca powróciliśmy do Paryża, i w przeciągu następnych 3 dni trochę go zwiedziliśmy. Louvre, katedra Notre-Dame, Musée d’Orsay, brzegi Sekwany. Jednak nasz sposób zwiedzania różnił się trochę od tradycyjnego, ponieważ poruszaliśmy się… na hulajnogach. Śmiganie na nich przywiodło nas trochę do dzieciństwa i sprawiło dużo radości.
Podsumowując, było to wspaniałe 12 dni spędzonych w niesamowitej atmosferze i przyjacielskim gronie. Poznałam i zaprzyjaźniłam się z ludźmi z całego świata, z wieloma utrzymuję kontakt aż do teraz. Chciałabym bardzo podziękować wszystkim, dzięki którym udało mi się wyjechać na ten program. Z pewnością jest to wycieczka, której nigdy nie zapomnę.
                                                                                              Ania Młynarczyk (klasa IH)
LINKI:




poniedziałek, 3 czerwca 2013

Uczniowie IILO w TULUZIE!!!

W tym roku szkolnym nasza szkoła została zaproszona do udziału w międzynarodowym projekcie HEP - Humanite, Eau, Paix - „Kiedy Człowieczeństwo, Woda i Pokój współzawodniczą o równość i godność wszystkich Kultur” . W ramach projektu 10 uczniów sekcji dwujęzycznej spędziło 2 tygodnie w Tuluzie we Francji. Podczas pobytu mieszkali u rodzin francuskich i uczestniczyli w licznych wydarzeniach związanych z realizacją projektu. Na miejscu mieli okazję poznać swoich rówieśników z ponad 20 państw całego świata. 
Poniżej znajdziecie opis projektu przygotowany przez uczniów klasy IIH oraz ich wrażenia z pobytu. 
Bonne lecture!

Linki do:
Zdjęć:https://picasaweb.google.com/108439835187335508628/Tuluza02?authkey=Gv1sRgCLDvsvWtscn_-gE

Filmu zrealizowanego przez uczniów i zaprezentowanego w Tuluzie: 
http://www.youtube.com/watch?v=MQaUMvTfxq0


Opis Projektu i pobytu we Francji:-)



Naszą podróż do Tuluzy rozpoczęliśmy 6 maja o 5 nad ranem. Wyruszyliśmy w drogę na lotnisko do Warszawy  skąd mieliśmy lot do Paryża, by następnie udać się do Tuluzy. Podczas podróży każdy z nas zastanawiał się do jakiej rodziny trafi i jak będzie przyjęty. Podekscytowani wyszliśmy z lotniska, gdzie poznaliśmy rodziny, które będą nas gościły. Wszystko odbyło się tak szybko, że nie zdążyliśmy się ze sobą pożegnać, a już każdy z nas szedł ze swoimi nowymi opiekunami. 

Następnego dnia wszyscy spotkaliśmy się w Collège Hubertine. Każdy miał za zadanie dotrzeć tam samodzielnie. Gdy tylko zauważyliśmy swoich rodaków, podzieliliśmy się  wrażeniami i spostrzeżeniami ze spędzonego wieczoru z francuską rodziną. Naszą wizytą wzbudziliśmy zainteresowanie tamtejszych uczniów, chętnie z nami rozmawiali i się nam przyglądali. Tego dnia poznaliśmy członków delegacji z Rumunii i Nepalu. Razem z nauczycielami szkoły udaliśmy się na wycieczkę po Tuluzie. Zwiedziliśmy Capitol, zobaczyliśmy Katedrę St-Sernin, przeszliśmy się uliczkami centrum miasta i brzegiem rzeki Garonny.

Następne dwa dni każdy z nas spędził ze swoją rodziną, gdyż we Francji 8 maja jest dniem wolnym - świętują zakończenie II Wojny Światowej. Każdy spędził te dni w różny sposób. Gdy po dwudniowej przerwie znowu się spotkaliśmy, bardzo się ucieszyliśmy, że mogliśmy porozmawiać w ojczystym języku. Dołączyła do nas delegacja z Niemiec. Wspólnie pojechaliśmy na wycieczkę do Carcassonne. Naszą podróż umilali nam swoim śpiewem koledzy z Nepalu. Zwiedziliśmy miasto i gotycki zamek. Było słonecznie, lecz bardzo wietrznie.  

Weekend ponownie spędziliśmy z rodzinami, niektórzy z nas wybrali się na wycieczkę do Hiszpanii, koncert fortepianowy, urodziny ... Mogliśmy zobaczyć jak na co dzień Francuzi spędzają czas wolny.
W poniedziałek uczestniczyliśmy w konferencji o pokoju. Specjalnie dla nas z Palestyny przyleciał Pan Faith Darwish. Opowiedział nam o sytuacji Palestyny i o  konflikcie Palestyńsko-Izraelskim. Po południu w Collège Hubertine w grupach narodowych dyskutowaliśmy o problemach w naszym kraju, które dotyczą wody, ludzkości i pokoju. Tego dnia dołączyła do nas przedstawicielka Haiti. Delegacja miała składać się z 5 osób, lecz reszta nie otrzymała  wizy na przyjazd do Francji.

We wtorek rozpoczęliśmy pracę nad projektem, ale już w grupach międzynarodowych. Dołączyli do nas przedstawiciele Grecji, Ukrainy i Włoch. Zadanie było utrudnione, gdyż musieliśmy rozmawiać w dwóch językach- francuskim i angielskim. Okazało się bowiem, że  delegacja z Nepalu mówiła tylko po angielsku, a grupa z Włoch wolała rozmawiać po francusku. Poznaliśmy problemy innych państw, nasze czasem wydawały się błahe. Zwieńczeniem naszej pracy była prezentacja przed wszystkimi delegacjami. 

W środę spotkaliśmy się w parku "Prairie des Filtres". Tam  przygotowany był dla nas namiot, lecz przez intensywne opady deszczu musieliśmy się przenieść do Collège Hubertine. Tam, licealiści przedstawili swoją prezentację o Traktacie Elizejskim, a następnie Panowie zaprezentowali swoją organizację "Du flacon a la vague". Tego dnia dołączyła do nas delegacja z Francji z Auberville, która tydzień wcześniej była w Polsce. Bardzo się ucieszyli, gdy nas poznali, a nam było bardzo miło gdy wypowiadali się w samych superlatywach o naszym kraju.

W czwartek odbyły się zajęcia taneczne. Przygotowywaliśmy się do flash moba, który mieliśmy zaprezentować następnego dnia w centrum miasta. Choreografia była łatwa, wszyscy dobrze się bawiliśmy. W piątek uczestniczyliśmy w manifestacji, podczas której zapraszaliśmy mieszkańców Tuluzy na popołudniowy koncert multikulturowy, w którym występowali nasi koledzy z innych państw. Jej zwieńczeniem był flash mob. Zatańczyliśmy w samym centrum miasta na Place du Capitole. Niestety był to nasz ostatni dzień, który spędziliśmy z innymi delegacjami. Tego popołudnia musieliśmy się pożegnać. 

W sobotę spotkaliśmy się o 15 na lotnisku w Tuluzie. Tam też rozstaliśmy się z naszymi rodzinami. Nie było to łatwe ponieważ podczas prawie dwóch tygodni bardzo się z nimi zżyliśmy. Z Tuluzy wystartowaliśmy z ponad 40 minutowym opóźnieniem spowodowanym problemami technicznymi. Niepokoiło nas to, ponieważ nie byliśmy pewni czy zdążymy na nasz następny samolot z Amsterdamu do Warszawy. Mieliśmy tylko 20 minut na przesiadkę. Na szczęście obsługa lotniska stanęła na wysokości zadania i przekazała nam informację gdzie mamy się udać by wsiąść do właściwego samolotu. Z uśmiechami na ustach biegliśmy przez lotnisko by zdążyć na nasz lot. Udało się! Co więcej, razem z nami leciał Mariusz Pudzianowski. 

Mamy wiele miłych wspomnień z pobytu w Tuluzie. Zaobserwowaliśmy wiele różnic kulturowych, tam żyje się wolniej i swobodniej. Posmakowaliśmy francuskiej kuchni, serów. Byliśmy pod wrażeniem szkolnych stołówek, trochę im tego zazdrościmy.

Marysia, Natalia H., Natalia D., Weronika i Damian - klasa IIH